W drugim sobotnim meczu Primera Division Espanyol niespodziewanie wygrał z Atletico Madryt 3:0.
fot. Reuters
Atletico Madryt w spotkaniu z Espanyolem mogło zapewnić sobie tytuł wicemistrza kraju. Wystarczyło, że podopieczni Diego Simeone wygrają z Espanyolem. Katalończycy mieli co prawda wciąż szanse na europejskie puchary, ale od połowy kwietnia nie byli w stanie rozstrzygnąć żadnego spotkania na korzyść, notując remisy z Levante, Celtą oraz Betisem.
Długo wydawało się, że jeżeli któraś drużyna trafi do siatki rywali, to będą to właśnie faworyci. W pierwszych minutach szczęścia próbowali m.in. Alvaro Morata i Koke, ale ich uderzenia nie znalazły drogi do siatki gospodarzy. W 42 minucie strzelał Thomas Lemar, ale jego strzał na rzut rożny sparował Diego Lopez. W doliczonym czasie gry padł gol, ale dla Espanyolu. Adria Giner Pedrosa przeprowadził akcję lewą stroną boiska i, będąc już blisko linii końcowej, zagrał do środka, a Diego Godin, który próbował wybijać piłkę, wtoczył ją do własnej bramki, dzięki czemu barcelończycy schodzili z boiska z jednobramkowym prowadzeniem.
Druga połowa była dla Espanyolu jeszcze lepsza. W 52 minucie na 2:0 wynik meczu podwyższył Borja Iglesias, który wykorzystał celne dogranie Oscara Melendo. W ostatnich chwilach spotkania Juanfran faulował we własnym polu karnym jednego z rywali, a sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny. Na gola zamienia go Iglesias. Taki wynik oznacza, że Real Madryt wciąż ma szansę na wicemistrzostwo kraju, a Espanyol zostaje w grze o europejskie puchary.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.