Ostatnie tygodnie nie idą po myśli Deportivo Alaves. Tym razem klub ten przegrał domowe spotkanie z Realem Sociedad 0:1.
Gospodarze, którzy niedawno mieścili się w najlepszej czwórce ligowej tabeli, mieli jeszcze matematyczne szanse na miejsce, gwarantujące start w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, ale musieli zacząć wygrywać. Tymczasem ostatnie zwycięstwo odnieśli w połowie marca, kiedy na wyjeździe pokonali Hueskę. Real Sociedad był w podobnej sytuacji w tabeli, a jedyną różnicą było to, że ostatnie zwycięstwo odniósł przed tygodniem, kiedy wygrał z Getafe.
Jedyne trafienie w spotkaniu padło w 24 minucie. Luca Sangalli podał piłkę do Williama Jose, ten podbiegł pod pole karne rywali i uderzył z około 20 metrów. Piłka, która leciała na długi słupek bramki gospodarzy, odbiła się od nogi Manu Garcii i wpadła do siatki, myląc interweniującego bramkarza. Piłkarze Deportivo mają prawo żałować, że żadna z ich akcji nie zakończyła się trafieniem. Stworzyli sobie bowiem więcej sytuacji bramkowych niż goście z San Sebastian, oddali więcej celnych strzałów, ale na posterunku za każdym razem był Geronimo Rulli.
Dla Deportivo Alaves to ósmy mecz ligowy bez zwycięstwa. Kolejna okazja do przełamania tej niefortunnej serii również nie będzie idealna. Za tydzień klub z Kraju Basków gra przeciwko Valencii.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.