W Hiszpanii najpierw odwołano pierwszą serię spotkań, teraz również drugą. Powód ten sam – strajki piłkarzy.
Zawodnicy żądają, by Liga de Futbol Profesional (LFP), która organizuje rozgrywki, gwarantowała im wypłacenie kontraktów w przypadku, gdy ich pracodawcy osiągną bankructwo. Już teraz kluby zalegają zawodnikom w sumie około 50 mln euro.
Wciąż nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie występował będzie Robert Lewandowski. Kontrakt kapitana reprezentacji Polski z FC Barceloną obowiązuje jedynie do końca czerwca.