Włoscy prezesi piłkarscy często są oryginałami. Udowodnił to właściciel czwartoligowca.
Zespół Sporting Fulgor Molfetta jest rozczarowaniem trwającego sezonu Serie D. Beniaminek ligi w pierwszych siedmiu kolejkach zdobył tylko pięć punktów, ale zwycięstwo nad USD San Severo nie było zbyt istotne, bo z tym zespołem wygrywa właściwie każdy.
Prezes zespołu z Molfetty, Mauro Lanza w nerwach zwolnił więc trenera. Nie miał żadnego następcy dla niego, więc postanowił, że sam zostanie trenerem. Postawił m.in. na innowacyjne treningi – np. kazał swoim piłkarzom z całej siły kopać piłką w ścianę.
Nietypowe metody treningowe najwyraźniej zadziałały, bo Sporting Fulgor Molfetta zremisował w trudnym wyjazdowym meczu z faworyzowanym AZ Picerno, które walczy o awans do Serie C. Ciekawe co musiałby zrobić Lanza, by zwolnić samego siebie?
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.