Prezes Górnika: Reforma rozgrywek przetrwa tylko rok!
Górnik
w dobrym stylu rozpoczął sezon w T-Mobile Ekstraklasie i nikt przy
Roosevelta nie ukrywa, że zabrzanie mierzą w tym roku w europejskie
puchary. Okazuje się jednak, że nawet w takich okolicznościach
reforma rozgrywek, która nie wywoływała entuzjazmu prezesa klubu
Artura Jankowskiego od początku, nie wzbudza go nadal. I to mówiąc
oględnie.
– Zakłada
pan, że obecny kształt rozgrywek przetrwa przynajmniej trzy sezony?
– Nie.
Jestem pewien, że zostanie zmieniony już po roku – mówi „PN”
bez wahania Jankowski.
– Nadal
jest pan przeciwny reformie?
– Skoro
jest absurdalna, to trudno, abym ją popierał. Jest nieprzygotowana
i godzi w interesy klubów. Nikt nas nie poinformował z niezbędnym
wyprzedzeniem, że nastąpią zmiany w regulaminie, nikt nie zadbał
o przystosowanie kontraktów zawodników do nowych wymagań. W
efekcie zapłacę piłkarzom premię za trzy punkty za wygraną w
meczu, bo do tego obligują podpisane wcześniej umowy, a po 30
kolejkach połowa z tych zapłaconych punktów zostanie mi odpisana.
To nieuczciwa zagrywka wobec klubowych finansów. A niesprawiedliwe
jest to również ze sportowego punktu widzenia. Jeśli w sezonie
zasadniczym Górnik wywalczy 40 punktów, a ktoś inny 30, to po
podziale na pół, i tak po dwóch meczach będzie mógł nas
wyprzedzić, podczas gdy w normalnych warunkach potrzebowałby na to
co najmniej czterech kolejek. Znacznie ciekawsza była propozycja
prezesa Zbigniewa Bońka, który jest zwolennikiem 18-zespołowej
ekstraklasy, z której spadają dwie drużyny, a trzecia staje do
barażu. Myślę, że tak liga będzie docelowo wyglądać. Skoro
jednak mamy teraz ten model, to OK, gramy i podsumujemy rozgrywki po
sezonie. Mam nadzieję, że zarząd Ekstraklasy SA poprawi to na
następny sezon, bo ogólnie jesteśmy zadowoleni z pracy tych ludzi.
Mają pomysły i wykonują bardzo dobrą robotę dla klubów.
– Nie
zarobi pan na dodatkowych kolejkach na wspomniane premie?
– Słucham?
Na reformie pod względem finansowym skorzystają może trzy,
maksymalnie cztery kluby. Wszyscy dostaliśmy z Ekstraklasy SA wyższe
transze podstawowe, o pół miliona złotych, ale ta podwyżka nie
zrekompensuje nawet kosztów organizacji spotkań. Ci, którzy
awansują do grupy mistrzowskiej i zajmą miejsca 5-8, może wyjdą
na zero. Kluby z grupy spadkowej dostaną na tej modyfikacji ostro po
kieszeni. Górnik jest w takiej sytuacji, że musi dodatkowo walczyć
z długami, które powstały podczas kadencji pięciu, może sześciu
poprzednich prezesów klubu. Pracujemy nad tym, staramy się, ale nie
może być tak, że wprowadzone modyfikacje tylko utrudniają nam
życie.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.
Nadrabianie zaległości w Katowicach. Czy Gieksa wskoczy do strefy pucharowej [LIVE]
GKS Katowice i Wieczysta Kraków zmierzą się w zaległym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W razie zwycięstwa, podopieczni Rafała Góraka mogą awansować do sterfy europucharów.