GKS Bełchatów zanotował
świetny start sezonu 2014/15. Po dziesięciu kolejkach drużyna Kamila Kieresia
znajdowała się nawet na pozycji wicelidera. Ostatecznie skończyła rok na dziewiątym
miejscu, ale w klubie nikt z tego powodu nie załamuje rąk.
GKS Bełchatów powalczy wiosną o miejsce w górnej części ligowej tabeli
– Wróciliśmy do
Ekstraklasy po rocznej przerwie i w zmienionym składzie. Na starcie sezonu nikt
z nas nie wiedział dokładnie, na co możemy liczyć. Znamy jednak swoje
możliwości i wiemy, że nie ma sensu stawiać za cel wywalczenie mistrzostwa.
Trzeba mierzyć siły na zamiary – powiedział Marcin Szymczyk, prezes GKS
Bełchatów. – Wiemy, że „ósemka” daje przede wszystkim utrzymanie.
Dodatkowo stwarza też szansę walki o wyższe lokaty, co wiąże się z większymi
premiami od organizatora rozgrywek. Druga część tabeli stawia pod znakiem zapytania
ligowy byt, o który trzeba będzie walczyć do samego końca. Chcemy tego uniknąć –
dodał.
W 19 rozegranych do tej
pory spotkań bełchatowianie zgromadzili 27 punktów. Obok Lecha Poznań i Legii
Warszawa są zespołem, który w rundzie jesiennej stracił w lidze najmniej goli (20).
Na boiska ekstraklasy drużyna
GKS Bełchatów wróci 14 lutego. Wówczas podopieczni trenera Kieresia zmierzą się
z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Stolarski pod wrażeniem gry Wiśniewskiego. „Jest dla drużyny”
Miniony tydzień nie był zbyt łaskawy dla Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź nie dostał powołania do kadry na listopadowe spotkania Ligi Narodów, a mecz z Pogonią Szczecin rozpoczął na ławce rezerwowych. Tak czy siak, był jednym z ojców zwycięstwa z Portowcami.
Cracovia już wybrała trenera?! Szybki powrót na ławkę
Cracovia poinformowała dziś o zwolnieniu Bartosza Grzelaka. Wakat na ławce trenerskiej Pasów ma nie potrwać długo, bo następca już ponoć został wybrany.