Premier League: Szczęsny broni karnego, Arsenal przegrywa
Wynikiem 2:1 dla gospodarzy zakończyło się spotkanie ósmego w tabeli Boltonu Wanderers z Arsenalem. Tym samym „Kanonierzy” praktycznie pogrzebali swoje szanse na mistrzostwo Anglii.
Już pierwsze minuty spotkania pokazały, że Bolton nie odda łatwo punktów londyńczykom. Mimo kilku dobrych uderzeń w wykonaniu gości, jako pierwsi do siatki trafili gospodarze. W 38. minucie Wojciech Szczęsny zaliczył udaną interwencję po strzale Lee, ale po chwili musiał sięgnąć do siatki po uderzeniu Sturridge’a. Jeszcze przed przerwą mógł wyrównać Cesc Fabregas, ale po strzale z dystansu trafił jedynie w słupek.
Druga połowa rozpoczęła się od wielkich emocji. Najpierw Szczęsny obronił strzał z rzutu karnego w wykonaniu Daviesa (faul Sturridge’a na Djourou), a chwilę później rezultat spotkania wyrównał Robin van Persie. Podopieczni Arsene’a Wengera mogli wygrać to spotkanie, ale nie wykorzystali kilku dogodnych sytuacji, a najbardziej dogodne spartaczył Samir Nasri. W końcówce zemściło się to na Arsenalu. Co prawda w 89. minucie Szczęsny wygrał pojedynek sam na sam z Elmanderem, ale minutę później był bezradny wobec dokładnego strzału głową Cohena.
Na cztery kolejki przed końcem sezonu „Kanonierzy” mają 9 punktów straty do prowadzącego Manchesteru United. Przed Arsenalem znajduje się jeszcze Chelsea, która ma trzy „oczka” więcej.
PAOK bezbramkowo zremisował z Panathinaikosem w lidze greckiej. Spotkanie poprowadził Damian Sylwestrzak, który został skrytykowany przez jedną z drużyn.
Portugalskie media donoszą, że Jorge Mendes, agent Jose Mourinho, miał doradzić swojemu klientowi, aby nie kontynuował kariery w klubie ze stolicy Portugalii.
Żukowski odejdzie z Magdeburga? Dyrektor sportowy odniósł się do sprawy
Mateusz Żukowski jest absolutną gwiazdą na drugim poziomie rozgrywkowym w Niemczech. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej spekulacji dotyczących jego przyszłości.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.