Krzysztof Maj, wiceprezes zarządu Górnika Zabrze odbył długą rozmowę z reprezentantem Burkina Faso Prejuce’m Nakoulmą. Członek zarządu zapewnia, że dla Prejuce’a liczy się obecnie tylko Górnik i zrobi wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do najbliższych meczów. Piłkarz liczy również na wsparcie ze strony sympatyków klubu.
Jaki był przebieg rozmowy z Nakoulmą?
Rozmawialiśmy o problemach, które ostatnio się pojawiły, także o tej nieszczęsnej wymianie koszulek po zakończeniu Wielkich Derby Śląska. Sprawa urosła do rangi wielkiego wydarzenia, zrobiła się niepotrzebna sensacja. Prejuce wytłumaczył mi, że z jego strony to był zwykły odruch sportowy, coś co jest normalne w światowej piłce. Jako reprezentant Burkina Faso, finalista Pucharu Narodów Afryki z czymś takim, jak pomeczowa wymiana koszulek spotyka się na każdym kroku. On nie zdawał sobie sprawy, że spadnie na niego lawina krytyki ze strony kibiców Górnika i, że ta cała sytuacja zepsuje relacje na linii: klub – kibice – zawodnik.
Prejuce z pewnością mocno przeżył oznaki gniewu ze strony kibiców?
Rzeczywiście, chłopak to mocno przeżywa, chciał wyjaśnić wszystko i był to jeden z powodów spotkania. On zresztą ma poczucie, że nie tylko klub wiele mu zawdzięcza, ale i on sporo ma do zawdzięczenia Górnikowi. Prejuce zrobił niemało dla naszego klubu, strzelał ważne bramki, notował asysty. To dzięki jego dobrej grze Górnik nadal liczy się w walce o europejskie puchary. Szkoda byłoby zmarnować wspólnego, wielomiesięcznego wysiłku. Gra dla Górnika to dla Nakoulmy wyróżnienie i zaszczyt, ale w tej kwestii od dawna już nic się nie zmienia. Wszyscy zresztą gramy w jednej drużynie i tak będzie do końca sezonu. Warto walczyć do końca, gdyż nadal jest szansa na grę w europejskich pucharach. Wierzę w to, że Prejuce w najbliższych meczach dobrą grą potwierdzi swoją ważną rolę, jaką pełnił w zespole w rundzie jesiennej, jak i obecnie. Wierzy w to gorąco cały sztab szkoleniowy, zarząd klubu oraz wszyscy ci, którzy dobrze życzą Górnikowi.
W tej wspólnej drużynie są także kibice, niezwykle ważne ogniwo Górnika.
I stąd mój apel do naszych wiernych kibiców, sympatyków klubu, by nadal wspierali zespół, nadal byli z nami na dobre i złe. Są naszym dwunastym zawodnikiem i tylko z ich poparciem możemy osiągnąć sportowy sukces. Zarząd Górnika bardzo na nich liczy, podobnie jak i Prejuce. Ostatnio przez wiele miesięcy ciężko pracowaliśmy na sukces i nie pozwolimy na to, by nieporozumienia i niesnaski rzutowały na wynik sportowy drużyny.
Przed zespołem cztery ostatnie kolejki. Wiele można zyskać, ale i stracić, jeśli nie wszyscy grać będą w jednej drużynie…
Jesteśmy jedną, wielką rodziną górniczą i nie możemy się na siebie obrażać. Znajdujemy się na ostatniej prostej i teraz musi być pełna konsolidacja. Powtarzam raz jeszcze – wszyscy gramy o wspólny cel i musimy się wzajemnie wspierać. Na koniec sezonu możemy uzyskać jeden z najlepszych wyników sportowych w ostatnich latach. By tak się stało, musi obowiązywać zasada: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
Eksperci zachwyceni graczem Legii. Porównali go do Yamala
Jakub Żewłakow zachwyca w barwach Legii Warszawa. Eksperci są pod wrażeniem jego techniki i płynności gry. Został nawet porównany do Oskara Pietuszewskiego i Lamine Yamala.
Królewski z odezwą przed klasykiem. Wystosował mocny apel
Prezes Wisły Kraków opublikował mocny wpis. Jarosław Królewski zaapelował, aby nie oceniać wszystkich kibiców patrząc na pewne grupy. Według właściciela krakowskiego klubu ,,normalni'' kibice są stygmatyzowani. Królewski zwrócił się także do młodych ludzi.
Jak informuje Legia.Net, Michał Pazdan rozpoczął treningi z drugim zespołem Legii Warszawa. Były reprezentant Polski i były gracz stołecznego klubu od poniedziałku pracuje z rezerwami, które występują w II lidze.