W środę poznaliśmy kolejnego ćwierćfinalistę Pucharu Polski. Po dogrywce i serii rzutów karnych lepsza od Cracovii okazała się ostatecznie Flota Świnoujście.
Flota jak na lidera I ligi, od samego początku ruszyła do ataków. Już w 3. minucie miejscowym prowadzenie dał Marek Niewiada, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego popisał się świetnym uderzeniem z woleja i nie dał Krzysztofowi Pilarzowi żadnych szans na skuteczną interwencję. Warto dodać, że kilka chwil później bramkarz Cracovii musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Jego miejsce na placu boju zajął Marcin Skrzeszewski.
Flota nie cieszyła się jednak zbyt długo z przewagi. W 17. minucie Cracovia doprowadziła do wyrównania. Sławomir Szeliga otrzymał piłkę w odległości ponad 30 metrów od bramki Floty i nic nie wskazywało na to, by mogła z tego powstać jakaś groźna akcja. Tymczasem, piłkarz Pasów zdecydował się na strzał, futbolówka odbiła się od obrońcy i obok słupka wpadła do bramki Floty.
Na kolejnego gola musieliśmy czekać do drugiej połowy. Ku rozpaczy miejscowych kibiców zdobyli go goście, a konkretnie Milos Kosanović, który świetnie przymierzył z rzutu wolnego. Flota odpowiedziała kilkanaście minut później, a swojego drugiego gola w tym meczu strzelił Niewiada, który dobił piłkę po nieudanej interwencji Skrzeszewskiego. Do końca regulaminowego czasu gry wynik nie uległ już zmianie i sędzia Bartosz Frankowski musiał zarządzić dogrywkę.
W dodatkowym czasie gry piłkarze obydwu drużyn koncentrowali się głównie na tym, aby nie stracić bramki, chociaż kilka groźnych akcji mogliśmy zobaczyć. Mimo to do wyłonienia zwycięzcy niezbędne były rzuty karne. Po dziewięciu seriach lepsi okazali się gospodarze. Kluczowego rzutu karnego nie wykorzystał Rok Straus.
Tabela Ekstraklasy 2026/27 po 14. kolejce. Kto jest liderem?
Za nami ostatnia kolejka PKO BP Ekstraklasy przed listopadową przerwą reprezentacyjną. Sezon 2026/27 przynosi sporo niespodzianek, a sytuacja w klasyfikacji jest niezwykle interesująca. Kto prowadzi w Ekstraklasie, które drużyny walczą o europejskie puchary, a komu grozi spadek? Oto tabela Ekstraklasa.
Marek Papszun po porażce z Rakowem. ,,Dawid wrócił do fundamentów”
Trener Legii Warszawa zwracał uwagę na błędy indywidualne popełniane przez jego podopiecznych. Marek Papszun pochwalił również Dawida Szwargę za poukładanie zespołu ,,Medalików''.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.