Nie było niespodzianki w Poznaniu. Zagłębie pierwsze zdobyło bramkę, ale mecz zakończył się zwycięstwem Lecha 3:1.
Lech Poznań musi wygrywać kolejne spotkania, jeśli chce dogonić Legię Warszawa i zdobyć mistrzostwo Polski. Plany „Kolejorza” w niedzielę próbowali jednak zepsuć piłkarze Zagłębia Lubin. Lubinie znakomicie weszli w mecz i po kilku dobrych akcjach objęli prowadzenie już w 5. minucie gry. Pawłowski wstrzelił piłkę w pole karne, Burić przestraszył się Papadopulosa i futbolówka po koźle wpadła do siatki.
Poznaniacy wyrównali dziesięć minut później. Murawski zagrał piłkę w kierunku Hamalainena, Fin przepuścił futbolówkę między nogami do Lovrencsicsa, a ten w sytuacji sam na sam nie miał problemu z pokonaniem Gliwy. W 32. minucie było 2:1 dla Lecha. Hamalainen nie zastanawiał się długo i strzelił z pierwszej piłki z około 35 metrów. Wynik spotkania w końcówce meczu ustalił Piotr Reiss, który otrzymał piłkę na 16 metrze i po uderzeniu lewą nogą zdobył trzeciego gola dla gospodarzy.
„Kolejorz” wygrał z Zagłębiem Lubin 3:1 i po niedzielnym meczu wciąż jest cztery punkty za zasiadającą na fotelu lidera warszawską Legią.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.