W swoim pierwszym meczu w nowym sezonie polskiej ekstraklasy Wisła Kraków zremisowała z Widzewem 1:1. Trener Maaskant już teraz myśli jednak o rewanżu z Liteksem Łowecz. Jak przyznał Holender w wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej”, zagrożony jest środowy występ mocno poturbowanego przez piłkarzy Widzewa Cezarego Wilka.
Traktował pan mecz z Widzewem trochę jak sprawdzian przed środowym rewanżem z Liteksem? Mam zaufanie do tych piłkarzy, którzy grali. Oczywiście, niektórych oszczędzałem, zdjąłem z boiska Meliksona czy Genkowa, chociaż mogli grać dalej, ale przy okazji zobaczyłem, że drużyna bez sześciu ważnych piłkarzy wcale się nie rozsypała.
Jak ze zdrowiem kontuzjowanych? Zagrają z Liteksem? Wszyscy ćwiczyli w niedzielę rano, więc nie powinno być problemów. Nie wiadomo tylko, co z Czarkiem Wilkiem, który podczas meczu z Widzewem został bardzo mocno kopnięty w kolano. Cieszę się, że chociaż wymieniliśmy część składu, drużyna nadal świetnie się rozumie. Po to mamy Stana Valckxa, żeby ciągle przychodzili do nas wartościowi piłkarze.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.