Coraz więcej wskazuje na, to że Marc Wilmots będzie musiał pożegnać się ze stanowiskiem selekcjonera reprezentacji Belgii. Porażka jego drużyny w ćwierćfinale mistrzostw Europy nie została zbyt dobrze odebrana w kraju i dlatego można się spodziewać, że trener lada dzień otrzyma wypowiedzenie.
Czy Belgowie będą mieli nowego selekcjonera? (foto: Ł.Skwiot)
Belgowie od jakiegoś czasu mogą się chwalić tzw. „złotą generacją”, czyli piłkarzami o wielkich umiejętnościach, z wielkich klubów. Euro 2016 miało być dla tej reprezentacji turniejem, w którym włączy się ona do walki o zwycięstwo, tymczasem już w ćwierćfinale Belgów do domu odesłali Walijczycy.
Lokalni dziennikarze domagają się głowy Wilmotsa, którego uważa się za głównego winnego klęski na francuskich boiskach. Ten wziął co prawda na siebie odpowiedzialność, przeprosił i przyznał się do błędów, ale do dymisji się nie podał. Wszystko więc wskazuje na, to że trener stracił jedyną szansę, by pożegnać się z reprezentacją w honorowy sposób.
Belgijskie media zauważają, że pomiędzy szkoleniowcem i piłkarzami już od jakiegoś czasu brakowało chemii. Wilmots publicznie uskarżał się na ich grę, a oni krytykowali jego wybory taktyczne. W takiej sytuacji trudno o dobre wyniki, nawet jeśli ma się w drużynie gwiazdy z absolutnie najwyższej półki.
Zwolnienia selekcjonera można się spodziewać w ciągu kilkunastu najbliższych dni.