Bez Cristiano Ronaldo też można! Portugalia bez większych problemów pokonała Szwecję i umocniła się na pierwszym miejscu swojej grupy.
Pepe zaliczył kolejne pełne spotkanie w drużynie narodowej. (fot. Łukasz Skwiot)
Przed rozpoczęciem spotkań czwartej kolejki liderem grupy trzeciej byli Portugalczycy. Triumfatorzy pierwszej edycji rozgrywek pozostawali niepokonani i mieli lepszy bilans bramkowy od depczących im po piętach i także nieuznających wyższości rywali Francuzów.
W teorii trudniejsze zadanie czekało dziś mistrzów świata, którzy mierzyli się z trzecią w stawce Chorwacją. Mistrzowie Europy podejmowali zamykających tabelę Szwedów. Musieli sobie jednak radzić bez swojego kapitana i największej gwiazdy. Cristiano Ronaldo jest zakażony koronawirusem i opuścił zgrupowanie drużyny narodowej.
Mimo to, podopieczni Fernando Santosa zaprezentowali się bardzo dobrze. Prowadzenie objęli już w 21. minucie, kiedy z siódmego gola dla reprezentacji cieszył się Bernardo Silva. Podawał mu Diogo Jota, który tuż przed przerwą podwyższył na 2:0. Skrzydłowy Liverpoolu był zresztą także tym, który ustalił rezultat potyczki. W 72. minucie znów nie dał szans golkiperowi rywali.
Francuzi również weszli w swój mecz w bardzo dobrym stylu. W 8. minucie Antoine Griezmann przejął piłkę wybitą przez obrońców przeciwnika i posłał ją w górny róg bramki. Przez jakiś czas wydawało się jednak, iż będzie to tylko miły złego początek. W drugiej połowie do wyrównania doprowadził Nikola Vlasić, a gospodarze ani myśleli o zwalnianiu tempa. Na szczęście gości na murawie był Kylian Mbappe, który po podaniu Lucasa Digne zapewnił bardzo istotne trzy punkty.
Mimo to, liderami grupy pozostają Portugalczycy. Starcie mistrzów świata i mistrzów Europy, które odbędzie się dokładnie za miesiąc, zapowiada się arcyciekawie.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.