FC Porto chciałoby pozyskać Vadisa Odjidję-Ofoe, poinformował portugalski dziennik „A Bola”.
Vadis Odjidja-Ofoe odbudował karierę w Legii Warszawa (fot. Łukasz Skwiot)
Portugalskie media podały, że FC Porto zaoferowało Olympiakosowi Pireus 2,5 miliona euro za belgijskiego pomocnika. Do porozumienia jest jednak dość daleko, ponieważ Grecy nie zamierzają pozbywać się piłkarza, a już na pewno nie za mniej niż 5 milionów euro.
Sytuację mogłaby przyspieszyć stanowcza postawa Odjidji-Ofoe. Dla 28-latka transfer do Portugalii mógłby być ostatnią szansą na zrobienie choć częściowo tak dużej kariery, jaką wróżono mu, gdy jako nastolatek wchodził do składu Anderlechtu Bruksela.
Porto nie jest jednak jedynym klubem, który widziałby w składzie Odjidję-Ofoe. „O Jogo” podało z kolei, iż najlepszego pomocnika Lotto Ekstraklasy ubiegłego sezonu obserwuje Sporting Lizbona. Przeciwko tej drużynie Belg grał w Lidze Mistrzów zarówno w tym sezonie, jak i w poprzednim. Legia jeden mecz wygrała, a drugi przegrała, zaś Grecy ulegli dwukrotnie. Odjidja-Ofoe w listopadzie 2017 zdobył jednak jedyną bramkę dla Olympiakosu w meczu ze Sportingiem. Portugalczycy jeszcze nie złożyli jednak oferty.
Vadis Odjidja-Ofoe w barwach Olympiakosu, który zapłacił za niego Legii około 2,5 miliona euro, rozegrał 21 meczów we wszystkich rozgrywkach i strzelił dotąd trzy gole. Wcześniej występował w Anderlechcie, Hamburgerze SV, Club Brugge, Norwich City i Legii Warszawa.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.