Anderlecht Bruksela bardzo mocno ograniczył swoje szanse na mistrzostwo Belgii. „Fiołki” przegrały w sobotni wieczór z Genkiem (1:2), a na boisku mogliśmy oglądać Łukasza Teodorczyka.
Łukasz Teodorczyk tym razem nie wpisał się na listę strzelców (fot. Reuters)
Walczący o mistrzostwo Belgii Anderlecht przyjechał do Genku z jasnym celem, którym było odniesienie zwycięstwa i dopisania na swoje konto kompletu punktów. Wszystkie założenia i plany gości wzięły jednak w łeb po zaledwie 120 sekundach, kiedy to do siatki trafił Dieumerci Ndongala.
Stołeczne „Fiołki” odpowiedziały stosunkowo szybko, ponieważ już w 20 minucie. Do wyrównania doprowadził Lazar Marković, którego dobrym podaniem obsłużył Adrien Trebel.
Przebywający na boisku od początku Łukasz Teodorczyk, tuż po zmianie stron został ukarany żółtą kartką. Polakowi nie szło w tym spotkaniu, co było sporym rozczarowanie, ponieważ w ostatnich tygodniach „Teo” imponował formą i strzelał praktycznie bramkę za bramką.
W 59. minucie wynik ponownie uległ zmianie i po raz kolejny ręce w geście radości mogli wznieść kibice Genku. Gola na 2:1 zdobył Leandro Trossard i gospodarze ponownie znajdowali się na prowadzeniu.
Kolejnych goli w Genku już nie zobaczyliśmy i po końcowym gwizdku ze zwycięstwa mogli się cieszyć gospodarze, którzy plasują się aktualnie na piątej pozycji w tabeli. Anderlecht jest drugi, a jego strata do Club Brugge wynosi już sześć punktów (liderzy swój mecz w tej kolejce dopiero zagrają).
Wspomniany Teodorczyk przebywał na boisku do samego końca.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.