W czwartkowy wieczór Polska w eliminacyjnym spotkaniu do Euro 2020 zmierzy się na wyjeździe z Łotwą. Polacy są zdecydowanymi faworytami tego pojedynku.
Czy Robert Lewandowski wpisze się na listę strzelców?
Za nami sześć eliminacyjnych spotkań. Polacy cały czas są liderem swojej grupy eliminacyjnej i w czwartkowy wieczór chcą umocnić się na tej pozycji. Podopieczni Jerzego Brzęczka o trzy punkty powalczą w Rydze, gdzie zmierzą się z Łotyszami, którzy jak na razie nie zdobyli nawet punktu.
Łotwa obecnie ma jedną z najsłabszych kadr na Starym Kontynencie. Ewidentnie widać to w trwających eliminacjach. W sześciu meczach Łotysze ponieśli sześć porażek, a ich bilans bramkowy wynosi 1:21. W nadbałtyckiej drużyny znajdziemy kilku dobrze znanych w Polsce zawodników. Między słupkami reprezentacji Łotwy w czwartkowy wieczór powinien stanąć bramkarz Arki Gdynia Pavels Steinbros. Z pewnością doświadczonego golkipera czeka dużo pracy.
W pierwszym meczu obu ekip w Warszawie Polska wygrała 2:0. Do bramki trafiali wówczas Robert Lewandowski oraz Kamil Glik. Nie był to jednak udany występ biało-czerwonych. Wszyscy liczą więc, że Polacy z lepszej strony pokażą się w wyjazdowym starciu i po dwóch z rzędu meczach bez zwycięstwa w dobrym stylu zgarną komplet oczek. Początek czwartkowej rywalizacji o godzinie 20:45.
Media: Jan Urban nie powoła wyróżniającego się zawodnika z Ekstraklasy! Pojedzie na młodzieżówkę
Obrońca Lecha Poznań – Wojciech Mońka ma nie dostać powołania do seniorskiej reprezentacji Polski. Jeden z czołowych stoperów naszej ligi wybierze się na zgrupowanie kadry do lat 19.