Drugi niedzielny mecz PKO BP Ekstraklasy przyniesie rywalizację Korony Kielce z Pogonią Szczecin. Goście staną przed szansą na wspięcie się na podium tabeli.
Gustafsson liczy na zwycięstwo nad Koroną. (fot. Krzysztof Cichomski)
Jak przed startem kolejki, tak i w jej trakcie Portowcy plasują się na czwartym miejscu. Zmieniło się tylko to, kto ich wyprzedza. Wcześniej był to Raków Częstochowa, teraz jest to Cracovia. I jedni, i drudzy górowali bądź górują dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu. Różnicy punktowej nie ma.
Oznacza to, iż do awansu na trzecie miejsce w tabeli Pogoni wystarczy remis w starciu z Koroną. Szczecinianie z pewnością celują jednak w zdobycie pełnej puli. Poniesiona w środku tygodnia porażka z Rakowem podrażniła Jensa Gustafssona, który zaznaczył:
– Jestem zawiedziony wynikiem, jestem zawiedziony naszą postawą. Mamy pewne rzeczy, które musimy poprawiać, nad którymi musimy pracować. Pewne jest to, że musimy być o wiele lepsi w niedzielę w Kielcach, żeby wygrać ten mecz.
Korona postara się pokrzyżować plany przeciwnika i sięgnąć po kolejne punkty. W minionej kolejce pokonała Radomiaka Radom, co pozwoliło jej awansować na ósme miejsce w tabeli.
Faworytem meczu będzie jednak Pogoń. Jak spisze się w tej roli? Odpowiedź padnie po południu. Pierwszy gwizdek sędziego zaplanowano na godzinę 15:00.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.