Mikołaj Lebedyński wyjeżdżał ze Szczecina z wielkim uśmiechem na ustach, bo w Pogoni nie miał wielkich szans na grę, a mimo wszystko ściągnąć go w swoje szeregi postanowili działacze Rody Kerkrade. Teraz kierownictwo Pogoni chciałoby Lebedyńskiego spowrotem.
Nie ma jednak tak łatwo, bo za piłkarza trzaba będzie Holendrom zapłacić. A Pogoni nie stać na gotówkowe transfery. – Jeżeli zdecydujemy się przeznaczyć część skromnych środków na sprowadzenie jakiegoś zawodnika, musimy mieć pewność, że będzie realnym wzmocnieniem – wyjaśnia wiceprezes Pogoni Szczecin, Grzegorz Smolny.
Sam piłkarz jest gotowy do przyjazdu do Szczecina. – Odbyłem już rozmowy z działaczami Rody i dostałem od nich zielone światło. Jeżeli Pogoń wyrazi mną zainteresowanie, przyjadę na testy – mówi Lebedyński.
Co z kontuzją Bartłomieja Drągowskiego? Wiadomo, kiedy wróci do gry!
Bartłomiej Drągowski w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski odczuwał ból pleców, przez co wrócił do Łodzi. Wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach Widzewa.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.