W meczu o „sześć” punktów Górnik Łęczna podzielił się punktami ze Stalą Mielec. Sytuacja oba zespołów jest bardzo skomplikowana i żaden z nich nie może być ukontentowany z jednego „oczka”.
Pierwsza bramka w piątkowym spotkaniu padła w 20. minucie. Po rajdzie i uderzeniu Pawła KruszelnickiegoLuka Gucek interweniował na tyle niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki.
Na odpowiedź Górnika musieliśmy poczekać aż do 80. minuty, kiedy stan rywalizacji wyrównał Dawid Tkacz. Były piłkarz Widzewa Łódź skrzętnie wykorzystał okazję po tym, jak piłkę z rąk wypuścił Maciej Gostomski.
Do końcowego gwizdka nie obejrzeliśmy już trafień. Starcie ekip walczących o zachowanie ligowego bytu na drugim poziomie rozgrywkowym zakończyło się podziałem punktów.
Kolejne spotkanie Górnik rozegra w piątek, 20 lutego. Wówczas podopieczni Jurija Szatałowa zmierzą się na wyjeździe z GKS-em Tychy. Stal trzy dni później podejmie ŁKS Łódź. (FT)