PRZEGLĄD PRASY. W Warszawie na Stadionie Narodowym na meczu z Niemcami zjawi się rzecz jasna Łukasz Podolski, który jest powołany przez Joachima Loewa. Piłkarz Arsenalu spodziewa się trudnego meczu.
– To właśnie Polska jest naszym głównym rywalem w walce o pierwsze miejsce. A ta grupa wcale nie jest łatwa. Skoro zdobyliśmy mistrzostwo świata, to teraz ludzie myślą, że każdy mecz będziemy wygrywać po 7:1, a na Euro 2016 awansujemy spacerkiem. Ale tak się nie da. Już pierwszy mecz ze Szkocją, wygrany tylko 2:1, pokazał, że będzie ciężko. Teraz trudne starcie z Polską, a w środę z Irlandią. 5-6 lat temu przed meczami z tymi rywalami mocni dopisywali sobie trzy punkty, ale czasy się zmieniają. Teraz wszystko trzeba wyszarpać – mówi Poldi.
Jak zachowa się Podolski, jeśli zagra i strzeli Polsce gola? – Nie będzie radości. Owszem, czasem w takich chwilach emocje biorą górę, ale zrobię wszystko, żeby je opanować. Nie będę biegł do kibiców, zdejmował koszulki, prowokował. Nic z tych rzeczy. Za bardzo szanuję Polskę – mówi.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?