RB Lipsk i Bayern Monachium powiększają przewagę nad resztą stawki w Bundeslidze. Dwa najlepsze zespoły ligi niemieckiej wygrały podczas tej kolejki swoje spotkania i coraz więcej wskazuje na to, że to właśnie pomiędzy nimi może się rozegrać walka o mistrzostwo kraju.
Piłkarze Bayernu wypatrują pozycji lidera, którą zajmuje beniaminek z Lipska (foto: Ł.Skwiot)
Rewelacyjny beniaminek z Lipska swój mecz rozegrał już w piątkowy wieczór i bez większych problemów poradził sobie w delegacji z Freiburgiem (4:1). Bilans drużyny prowadzonej przez Ralpha Hasenhuttla od początku tego sezonu jest po prostu znakomity. Podczas dwunastu kolejek odnieśli oni aż dziewięć zwycięstw i trzy spotkania zremisowali. To daje im aktualnie 30 punktów i pierwsze miejsce w tabeli.
Kolejne wygrane Lipska są ewidentnie nie w smak innym klubom Bundesligi, które aspirują do najwyższych miejsc w tabeli. Ostatnio w bardzo ostrych słowach beniaminka skrytykował Hans-Joachim Watzke, prezes Borussii Dortmund, który stwierdził: – Oni grają przecież tylko po to, by sprzedawać kolejne puszki (nawiązanie do marki Red Bull, właściciela klubu – red.).
Na ripostę ze strony RB nie trzeba było jednak długo czekać. Ralf Rangnick nie dał się sprowokować, ale nie nie mógł pozwolić, by taka nieuprzejmość ze strony BVB przeszła bez echa. – To już nie pierwszy raz, kiedy atakuje się nas w podobny sposób. Cóż mogę powiedzieć, jeśli faktycznie jest tak jak mówił Watzke, to znaczy, że w drugiej kolejce obecnego sezonu Borussia przegrała z jedenastoma puszkami – odparł.
Jeśli już jesteśmy przy ekipie z Dortmundu, to ta zaliczyła podczas weekendu sporą wpadkę. Zespół Thomasa Tuchela, który nie tak dawno wbił osiem goli Legii Warszawa w Lidze Mistrzów, w sobotę musiał uznać wyższość Eintrachtu Frankfurt, przegrywają w delegacji (1:2). Pełne 90 minut w barwach BVB rozegrał Łukasz Piszczek, jednak nie zdołał on pomóc swojej drużynie w zdobyciu choćby punktu. Po tej porażce Borussia spadła aż na siódme miejsce w tabeli Bundesligi, a jej strata do lidera wynosi dziewięć „oczek”.
Jedynym piłkarzem wicemistrza Niemiec, który mógł być przynajmniej po części zadowolony po spotkaniu we Frankfurcie był Pierre-Emerick Aubameyeng, który wpisał się na listę strzelców i ma aktualnie już 13 goli na swoim koncie w Bundeslidze, przewodząc tabeli najskuteczniejszych snajperów.
Dla porównania, Robert Lewandowski może się pochwalić zaledwie siedmioma trafieniami, a swojego konta nie poprawił on w trakcie sobotniego meczu z Bayerem Leverkusen. Jego Bayern Monachium wygrał (2:1), ale polski napastnik nie rzucił swoją grą na kolana.
Kibice w stolicy Bawarii mogli się cieszyć ze zwycięstwa swojej ekipy, jednak gra Bayernu cały czas pozostawia sporo do życzenia. Nic więc dziwnego, że w mediach pojawiły się już pierwsze spekulacje na temat przyszłości Carlo Ancelottiego. Pozycja włoskiego szkoleniowca na razie wydaje się być niepodważalna, jednak jego miesiąc miodowy już dawno się skończył, a kolejny słaby mecz mistrzów Niemiec będzie tylko wzmagał jego krytykę i sprawiał, że trenera coraz częściej będzie się porównywało z jego poprzednikiem – Pepem Guardiolą.
Przed dwunastą kolejką sporo mówiło się o tym, że Jakub Błaszczykowski może stracić miejsce w podstawowym składzie. Miała to być kara za słaba formę byłego kapitana reprezentacji Polski. Jak się jednak okazało, Kuby zabrakło nawet w meczowej „osiemnastce”, a jego VfL Wolfsburg zremisował w delegacji z Ingolstadt (1:1).
Na koniec sprawdźmy jak wygląda sytuacja w dolnych rejonach ligowej tabeli. Nadal bez wygranej jest Hamburger SV, który podczas tej kolejki podzielił się punktami z Werderem Brema (2:2) i to właśnie ten zespół zamyka stawkę. W strefie spadkowej znajduje się również wspomniane już Ingolstadt, a na miejscu barażowym plasuje się Werder.
Bayern rusza po potrójną koronę! Bawarczycy w finale Pucharu Niemiec
Kilka dni temu Bayern Monachium dopiął swego w Bundeslidze. W Lidze Mistrzów wciąż ma szanse na puchar, a teraz mistrzowie awansowali do finału Pucharu Niemiec.
Jakub Kamiński na stałe w FC Koln? Są nowe informacje niemieckich mediów
Sezon 2025/26 Jakub Kamiński spędzony na wypożyczeniu z Wolfsburga do FC Koln. Polak radzi sobie na tyle dobrze w zespole z Kolonii, że ten myśli o jego wykupie definitywnym.