Nie było niespodzianki w drugim niedzielnym meczu Pucharu Narodów Afryki. Jeden z faworytów całej imprezy – Senegal, pewnie wygrał z Tanzanią (2:0).
Senegalczycy odnieśli pewne zwycięstwo (fot. Reuters)
Senegalczycy przybyli do Egiptu z bardzo jasnym postanowieniem. Ich celem było i jest zwycięstwo w turnieju i już w pierwszym spotkaniu wysłali do najgroźniejszy rywali jasny sygnał, że nie żartują. Tanzania nie należy co prawda do zbyt mocnych drużyny, jeśli chodzi o Afrykę, ale i tak została potraktowana niezwykle serio.
Dominacja faworyta była absolutna. Ponad dwadzieścia okazji bramkowych, dziesięć celnych strzałów i ponad 60 procent czasu przy piłce. Wynik 2:0 w kontekście tak wielkiej przewagi Senegalu to i tak najniższy wymiar kary.
Mimo wielu szans, przed przerwą Senegalczykom udało się strzelić tylko jednego gola. Zdobył go Balde Keita, który dostał piłkę w polu karnym i płaskim strzałem pokonał bramkarza.
Kiedy w 64. minucie na 2:0 podwyższył Krepin Diatta, było już jasne, że Senegal nie wypuści już rywala ze swoich szponów i bez większych problemów zainkasuje pełną pulę. Trzeba dodać, że trafienie piłkarza Clube Brugge było wyjątkowej urody, ponieważ ten uderzył z całej siły sprzed pola karnego.
70′ | Unbelievable strike by Diatta. Goal of the tournament so far.
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego. Na bramce stał Marcin Bułka [WIDEO]
Al-Nassr mierzy się z Neom SC w meczu ligi saudyjskiej. W końcówce pierwszej połowy Cristiano Ronaldo wykonując rzut karny nie trafił w bramkę, w której stał Marcin Bułka.