Kamerun zremisował 1:1 z
Gwineą w spotkaniu zamykającym drugą kolejkę fazy grupowej. W zmaganiach grupy
D jak na razie wszystkie cztery mecze kończyły się identycznym rezultatem!
Kameruńczycy byli
faworytami sobotniego starcia z Gwineą, a ewentualna wygrana dawałaby im pozycję
lidera przed ostatnią kolejką zmagań grupowych.
Spotkanie rozgrywane w
miejscowości Malabo rozpoczęło się wyśmienicie dla ekipy trenowanej przez
Volkera Finke. Już w 13. minucie Nieposkromione Lwy wyszły na prowadzenie
dzięki trafieniu skrzydłowego Benjamina Moukandjo. Trzeba podkreślić, że
zawodnik francuskiego Stade Reims trafił do bramki bezpośrednio z rzutu
rożnego!
Skazywani na porażkę
Gwinejczycy potrafili jednak postawić skuteczny opór wyżej notowanym rywalom.
Na trzy minuty przed tym, jak arbiter zaprosił piłkarzy na przerwę, ekipa z
zachodu Afryki doprowadziła do remisu. Na listę strzelców wpisał się Ibrahima
Traore, który wykorzystał podanie od Idrissy Sylli.
Rezultat 1:1 w meczu
Kamerunu z Gwineą sprawił, że w grupie D doszło do rzadko spotykanej sytuacji:
przed ostatnią serią zmagań, wszystkie cztery zespoły mają dokładnie tyle samo
punktów (po dwa) i identyczny bilans bramkowy (2:2)!
Można więc powiedzieć,
że gra w tej stawce zaczyna się od nowa: kto wygra swoje mecze w trzeciej
kolejce, ten awansuje do ćwierćfinału.
Ostateczne
rozstrzygnięcia w tej grupie poznamy w środę 28 stycznia. Gwinea zmierzy się z
Mali, zaś Kamerun spotka się z Wybrzeżem Kości Słoniowej.
Coraz bliżej tysiąca! Cristiano Ronaldo z kolejnym golem [WIDEO]
Al-Nassr wygrało 4:2 z Al-Szabab. Hat-trickiem popisał się Joao Felix, a jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo. To 971. bramka Portugalczyka w karierze.