Przed nami kolejny dzień z Pucharem Narodów Afryki. W poniedziałkowy wieczór poznamy dwa kolejne zespoły, które zagrają w ćwierćfinale imprezy, a rywalizacja o miejsca premiowane promocją do kolejnej rundy będzie tym ciekawsza, że szanse na najlepszą „ósemkę”, mają aż cztery drużyny. Wszystko o Pucharze Narodów Afryki na PiłkaNożna.pl – KLIKNIJ!
W najkorzystniejszej sytuacji są Tunezyjczycy, którzy po dwóch spotkaniach mają na swoim koncie cztery punkty i przy sprzyjających okolicznościach mogą nawet przegrać, a i tak znajdą się w ćwierćfinale. Georges Leekens nie zamierza jednak grać zachowawczo i dlatego zapowiada, że jego podopieczni zagrają w meczu z Demokratyczną Republiką Konga o pełną pulę.
– Gdybyś rozpoczęli ten mecz mając w głowach naszą dobrą pozycję i rolę faworyta, to byłby niewybaczalny błąd – powiedział selekcjoner reprezentacji Tunezji. – Nasi rywale są silni, szybcy i świetnie przygotowani atletycznie. My z kolei gramy bardziej techniczny i urozmaicony futbol – dodał.
O ile Tunezja wygrywać nie musi, to już piłkarze z DR Konga podobnego komfortu nie mają. Żeby awansować do kolejnej rundy, muszą zgarnąć pełną pulę.
Ciekawie będzie także w drugim dzisiejszym spotkaniu, w którym Zambia zmierzy się z Wyspami Zielonego Przylądka. O ile ci drudzy nawet w przypadku remisu i korzystnym rezultacie w drugim meczu, mogą zapewnić sobie awans, to już Zambijczycy nie mają wyboru i po prostu muszą wygrać.
– Cały czas oddychamy, cały czas jesteśmy w tym turnieju. Odrobiliśmy swoją pracę domową i myślę, że mamy szansę wygrać ten mecz – powiedział Honour Janza, selekcjoner reprezentacji Zambii.
Jego drużyna, to zdecydowanie największe rozczarowanie tego turnieju. Zaledwie punkt zdobyty w dwóch meczach oznacza, że Zambia jest bardzo blisko odpadnięcia z Pucharu Narodów Afryki. To z kolei będzie równoznaczne z dymisją Janzy. Poniedziałek z Pucharem Narodów Afryki:
Wyspy Zielonego Przylądka – Zambia (19:00) Demokratyczna Republika Konga – Tunezja (19:00)
Coraz bliżej tysiąca! Cristiano Ronaldo z kolejnym golem [WIDEO]
Al-Nassr wygrało 4:2 z Al-Szabab. Hat-trickiem popisał się Joao Felix, a jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo. To 971. bramka Portugalczyka w karierze.