Znamy kolejne dwie drużyny, które awansowały do ćwierćfinałów Pucharu Narodów Afryki 2015. Z grupy B wyszły reprezentacje Tunezji oraz Demokratycznej Republiki Konga.
Przed poniedziałkowymi spotkaniami szansę na awans do ćwierćfinałów miały wszystkie zespoły. W najlepszej sytuacji byli Tunezyjczycy, który w pierwszych dwóch kolejkach zdobyli cztery punkty. Pozostałe drużyny nie miały tak łatwo i by myśleć o fazie play-off, musiały dać z siebie wszystko.
Maksymalne zaangażowanie przed starciem z Wyspami Zielonego Przylądka zapowiadał selekcjoner Zambii, Honour Janza. – Cały czas oddychamy, cały czas jesteśmy w tym turnieju. Odrobiliśmy swoją pracę domową i myślę, że mamy szansę wygrać ten mecz – mówił.
Kongijczycy słabo rozpoczęli spotkanie na Nuevo Estadio de Ebebiyin. Tunezja miała w pierwszej połowie więcej sytuacji bramkowych, a jedną z nich zamieniła na gola. Po pół godzinie gry podopieczni Georgesa Leekensa prowadziła 1:0 po trafieniu Ahmeda Akaichiego.
Po kwadransie drugiej części spotkania w ekipie Konga nastąpiła jedna zmiana – na boisko wszedł Jeremy Bokila. Jak się okazało po kilku minutach, była to znakomita decyzja, bowiem napastnik Tereka Grozny doprowadził do wyrównania. Do końca spotkania żadna z drużyn nie zdobyła już bramki i obie reprezentacje mogły się cieszyć z awansu.
DR Konga – Tunezja 1:1 (0:1)
0:1 Akaichi
1:1 Bokila
W drugim spotkaniu reprezentanci Wysp Zielonego Przylądka grali z Zambią. Obie ekipy miały szansę na awans, ale na boisku działo się niewiele i przez cały czas utrzymywał się rezultat bezbramkowy. Drużyny nie wykazywały wystarczająco wiele determinacji i odpadły z turnieju.
Wyspy Zielonego Przylądka – Zambia 0:0 (0:0)
W ćwierćfinałach Tunezja zagra z Gwineą Równikową, natomiast DR Konga… z Kongiem. Oba mecze odbędą się w najbliższą sobotę.
Coraz bliżej tysiąca! Cristiano Ronaldo z kolejnym golem [WIDEO]
Al-Nassr wygrało 4:2 z Al-Szabab. Hat-trickiem popisał się Joao Felix, a jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo. To 971. bramka Portugalczyka w karierze.