Piszczek, Rząsa, Bereszyński, czyli obrońcy niewykwalifikowani
Zamiana napastników w obrońców nie jest zjawiskiem nadprzyrodzonym. Najczęściej roszady dotyczą skrzydłowych i bocznych defensorów. O tych, którym zmiana uprawnień nie wyszła na dobre, słuch szybko zaginął. Inni, jak Łukasz Piszczek czy Tomasz Rząsa, dopiero na nowych pozycjach dostali skrzydeł.
ZBIGNIEW MUCHA
Często bywa w ten sposób, że do określonego zachowania zmusza trenera konieczność. Na przykład Piotr Stokowiec wymyślił sobie włoski styl gry oparty na trzech środkowych obrońcach i dwóch bocznych, grających dość wysoko, łączących praktycznie funkcję obrońcy i bocznego pomocnika. O ile ustawienie w ten sposób Jakuba Tosika nie może budzić zastrzeżeń czy zdziwienia, o tyle podobna roszada z udziałem Daniela Gołębiewskiego, wydawało się środkowego napastnika, już tak. To prawdopodobnie wariant chwilowy i obliczony tylko na Polonię, nieprzystający do klasycznych transformacji.
(…)
Przyjmuje się, że w wieku 15-18 lat następuje ukształtowanie młodego gracza i jego późniejszej specjalizacji na boisku. Obrońców, którzy w trampkarzach lub juniorach młodszych grali w ataku, jest na pęczki. Choćby Tomasz Lisowski, lewy bek Korony Kielce. – W czasach juniorskich byłem napastnikiem, a kiedyś nawet w jednym sezonie ligi juniorów strzeliłem 77 goli – przyznaje Lisu. Nigdy jednak nie był napastnikiem w dorosłym, wyczynowym futbolu.
Inaczej niż Rafał Siadaczka i Tomasz Rząsa. Ten pierwszy, mając 23 lata, strzelił 12 goli dla Petrochemii Płock. Wróżono mu karierę snajpera. Po przenosinach do Widzewa mistrzowski sezon uświetnił jeszcze dziewięcioma trafieniami, by niespodziewanie dowiedzieć się od Franciszka Smudy, że od tej chwili będzie grać i trenować już jak obrońca. Kiedy Smuda obejmował Legię, Siadaczka był już w pełni przekwalifikowanym, choć… niewykwalifikowanym obrońcą.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.