Napisać, że dzisiejsze derby Manchesteru były jednostronne to tak, jakby nic nie napisać. Manchester United był cieniem dla świetnie grającycyh gospodarzy. Prawdziwy popis gry na najwyższym poziomie dali Erling Haaland oraz Phil Foden.
Strzelanie w 8. minucie rozpoczął ten drugi. Bernardo Silva podał do niepilnowanego w polu karnym Fodena, a ten pokonał Davida de Geę strzałem z pierwszej piłki. Przez kolejne kilkadzieścia minut podopieczni Pepa Guardioli całkowicie zdominowali rywala, co skutkowało kolejnymi dwoma bramkami. Szybki dublet ustrzelił Haaland, który trafił w 34. i 37. minucie. Tuż przed przerwą czwarte trafienie dołożył Foden.
Początek drugiej połowy dał promyczek nadziei kibicom Manchesteru United. Oczywiście tym, co zostali na trybunach, bo niektórzy sympatycy „Czerwonych Diabłów” opuścili Etihad Stadium już w przerwie, nie mogąc dłużej wytrzymać tragicznej formy ich ulubieńców. W 56. minucie piękną bramkę zdobył Antony. Kilka minut potem hat-tricka zanotował jednak Haaland i znowu ManU było w sporych opałach. Niecałe dziesięć minut później swojego hat-tricka ustrzelił Foden, a asystował mu Norweg.
Wydawało się, że gracze Erika ten Haga już nie wykrzesają z siebie więcej sił, ale w końcówce meczu podwyższyli tempo i zdołali jeszcze ukłuć rozkręconych gospodarzy. Dublet zaliczył Anthony Martial, który ustalił wynik spotkania na 6-3.
Oxford United odniósł ważne zwycięstwo z Preston w kontekście walki o utrzymanie w Championship. Pokaźnych rozmiarów cegiełkę od zwycięstwa The Us dołożył Michał Helik.
Matty Cash z powodu dolegliwości związanych z łydką nie wyszedł na drugą połowę środowego spotkania z Chelsea. Pojawiły się nowe informacje ws. stanu zdrowia obrońcy Aston Villi.
Niespodziewane potknięcie Manchesteru City. Arsenal powiększył przewagę
Środowy wieczór przyniósł kolejny nieoczekiwany zwrot akcji w zmaganiach o mistrzostwo Anglii. Podczas gdy Arsenal wygrał, Manchester City tylko zremisował.