Przygotowania Górnika Zabrze do nowego sezonu rozpoczną w piątek, ale sztab szkoleniowy już teraz ma pełne ręce roboty. W czwartkowy wieczór testom funkcjonalnym poddanym została grupa piętnastu piłkarzy.
W tym gronie znalazły się nowe nabytki Górnika (Szymon Skrzypczak, Łukasz Madej i Maciej Małkowski), piłkarze powracający z wypożyczeń (Szymon Sobczak, Maciej Mańka, Rafał Pietrzak, Rafał Kurzawa, Damian Michalik i Wojciech Król) i dwóch piłkarzy spoza kadry pierwszego zespołu (Kamil Papis i Bartosz Pikul). Całość uzupełniła czwórka piłkarzy kandydujących do gry w zespole Adama Nawałki: Marek Krotofil (Energetyk ROW Rybnik), Łukasz Uszalewski (Concordia Elbląg), Mateusz Broź (Garbarnia Kraków) i Jakub Kowalski (Okocimski Brzesko).
Co ciekawe, Marek Krotofil był już piłkarzem Górnika w latach 2008-2010 i ma na swoim koncie cztery oficjalne mecze. Trzy lata temu został wypożyczony do Energetyka ROW Rybnik, z którym obecnie wywalczył awans do I ligi. Jego dobra gra w minionym sezonie nie uszła jednak uwadze skautom i trenerom Górnika, stąd jego obecność na starcie przygotowań do nowego sezonu.
Pierwszy trening Górnika zaplanowano na godzinę 8:00 w piątek – czytamy na „gornikzabrze.pl”.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.