Świetna passa Warty Poznań w rundzie wiosennej trwa. Podopieczni Piotra Tworka pokonali Piasta Gliwice, który również do dziś nie miał żadnej porażki w tym roku kalendarzowym.
Łukasz Trałka z kolejną asystą w tym sezonie (fot. Reuters)
Spotkania Piasta z Wartą Poznań zapowiadało się na jeden z najciekawszych pojedynków 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Obie drużyny w ostatnich tygodniach prezentowały całkiem niezłą formę i co najważniejsze, nie przegrały żadnego meczu w tym roku kalendarzowym.
Pierwsza połowa meczu w Gliwicach nie wyróżniła się niczym szczególnym. Żadnej ze stron nie udało się trafić do siatki, jednak zdecydowanie aktywniejsi byli piłkarze Fornalika. Piast oddał aż pięć strzałów na bramkę Lisa, jednak po żadnym z nich piłka nie wpadła do bramki. Warta nie miała ani jednej sytuacji pod polem karnym gospodarzy.
Po przerwie obraz gry był praktycznie taki sami. Piast cały czas był przy piłce i szukał otwierającego trafienia. Bliski celu w 54. minucie był Kristopher Vida, który z bliskiej odległości obił poprzeczkę przyjezdnych.
W 58. minucie Warta Poznań nieoczekiwanie wyszła na prowadzenie. Piłkarze Piasta popełnili duży błąd w środkowej części boiska i stracili piłkę, Łukasz Trałka przejął futbolówkę i dograł Mateuszowi Kuzimskiemu, który był ustawiony tuż przed bramką. 29-letni napastnik pewnym uderzeniem po ziemi pokonał Placha.
Jakub Świerczok miał najlepszą okazję do wyrównania wyniku, jednak zawodnik Piasta nie trafił w piłkę tuż przed pustą bramką. Gospodarze mieli kilka niezłych okazji, jednak nie udało się im wpakować piłki do siatki. Warta do ostatniego gwizdka sędziego dociągnęła prowadzenie i wywozi z Gliwic komplet punktów.
Zespół z Poznania awansował na 9. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy i ma osiem punktów straty do miejsc premiowanych awansem do europejskich pucharów. Dla Piasta to pierwsza porażka w lidze od października ubiegłego roku.
Boniek o Siemieńcu: Jego temperament czasami udziela się drużynie
Adrian Siemieniec uchodzi za spokojnego, zrównoważonego szkoleniowca, który zazwyczaj spokojnie i analitycznie obserwuje przebieg boiskowych wydarzeń, niezależnie od tego, co dzieje się na murawie. Zbigniew Boniek zauważył u niego jednak pod tym względem lekką zmianę.
SKRÓT MECZU: Wieczysta Kraków 1:2 Raków Częstochowa
Raków Częstochowa zanotował długo wyczekiwane, pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, pokonując na wyjeździe 2:1 Wieczystą Kraków. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.