W sobotnim meczu III ligi gr. IV pomiędzy Stalą Stalowa Wola, a KS-em Wiązownica zostało podyktowanych aż pięć rzutów karnych.
To nie był zwykły mecz. W małych derbach województwa podkarpackiego Stal podejmowała u siebie beniaminka z Wiązownicy. W 23. minucie sędzia podyktował pierwszy rzut karny dla gospodarzy, ale bramkarz gości obronił. Okazję do szybkiej rehabilitacji mieli kilka minut później, ale Bartłomiej Olszewski przestrzelił.
Jak mawia klasyk – „do trzech razy sztuka”. W podejściu numer trzy Jakub Kowalski skutecznie wykorzystał rzut karny. W czwartej jedenastce gospodarze znów nie zdołali pokonać golkipera, Bartosza Matogi. Jak się okazało przy podejściu numer pięć, najbardziej nastawiony celownik miał w tym dniu Jakub Kowalski, który w 82. minucie drugi raz wykorzystał rzut karny.
Stal Stalowa Wola ostatecznie pokonała KS Wiązownica 3:0. W tym meczu oglądaliśmy pięć rzutów karnych (dwa wykorzystane) oraz trzy czerwone kartki.