Pięć bramek padło w starciu Lechii Gdańsk z Jagiellonią Białystok. Spotkanie rozegrane w ramach 22. kolejki T-Mobile Ekstraklasy zakończyło się wygraną gości 3:2.
Niedzielną konfrontację
lepiej rozpoczęła Lechia, która prowadzenie zasłużenie
objęła w 19. minucie spotkania. Bardzo ładną akcję przeprowadził
wówczas Ricardinho, Wiśniewski dograł w pole karne, Gajos
źle interweniował, do piłki dopadł Duda i otworzył wynik
spotkania.
Jeszcze przed przerwą
goście zdołali doprowadzić do wyrównania. Spora w tym
zasługa Tomasza Kupisza, który przeprowadził kontratak
drużyny gości, a do siatki rywala futbolówkę skierował
Dani Quintana. Pierwsza połowa meczu zakończyła się remisem 1:1.
Po zmianie stron znów
odważniej zaatakowali gdańszczanie i w efekcie już w trzy minuty
po wznowieniu gry objęli prowadzenie. Po faulu Filipa Modelskiego
rzut karny na bramkę zamienił Ricardinho. Radość gdańszczan z
prowadzenia nie trwała długo. W 55. minucie gola na wagę remisu
strzelił Maciej Gajos, a nie najlepszą interwencją w tej sytuacji
popisał się Kaniecki.
Nieco ponad kwadrans
przed końcem meczu nieoczekiwanie prowadzenie objęli goście. Po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego na listę strzelców po
uderzeniu głową wpisał się rezerwowy Euzebiusz Smolarek. Jak się
potem okazało napastnik Jagiellonii w ten sposób ustalił
wynik spotkania. W Gdańsku po ciekawym widowisku Jagiellonia
pokonała tamtejszą Lechię 3:2.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.