We wczorajszym meczu Serie A pomiędzy Genoą a Atalantą gola strzelił Krzysztof Piątek. Polak odegrał także bardzo ważną rolę przy innej bramce dla Genoi, choć wielu uważa, że w zasadzie był jej autorem.
Krzysztof Piątek zapowiedział odwołanie od decyzji władz ligi (fot. Reuters)
Krzysztof Piątek pewnie ustalił wynik meczu, wcześniej jednak bardzo przyczynił się do bramki otwierającej wynik. Ostatecznie jednak to obrońcy zapisano gola samobójczego, choć decyzja ta zdecydowanie nie jest jednoznaczna.
Kibice spierają się, komu ostatecznie powinien zostać przyznany ten gol, a sam piłkarz jest przekonany, że zgodnie z przepisami powinien mieć po spotkaniu o jednego gola więcej na koncie. Swoje zdanie wyraził nawet na portalach społecznościowych.
Co ciekawe, zapowiedział on nawet odwołanie do władz ligi. Nie wiadomo jednak kiedy możemy spodziewać się ewentualnej decyzji działaczy Serie A w sprawie przyznania bramki Polakowi.
AKTUALIZACJA: Władze ligi ustosunkowały się do apelu Piątka. Decyzja o zapisaniu bramki jako gol samobójczy została podtrzymana.
Pięć goli na San Siro. Nieudana remontada Atalanty
Milan pokonał Atalantę 3:2. Gospodarze prowadzili do przerwa dwoma bramki. Gracze z Bergamo próbowali odwrócić losy spotkania, ale ,,Rossoneri' zdobyli trzeciego gola. Nicola Zalewski zaliczył w tym meczu asystę.
Podopieczni Cristiana Chivu zrehabilitowali się za porażkę w Lidze Mistrzów z Club Brugge, pokonując na ligowym podwórku Bolognę 3:1. Asystę przy jednej z bramek Nerazzurrich zanotował Piotr Zieliński.