Hertha
potwierdziła, że gra na swoim stadionie to dla niej zło konieczne.
W sobotnim meczu 25. kolejki Bundesligi berlińska drużyna tylko
zremisowała 2:2 z Werderem Brema.
Krzysztof Piątek wciąż ma na koncie tylko jednego gola strzelonego w Bundeslidze (foto: Bernd Koenig/Reuters)
Sobotnie
zawody rozgrywane na Stadionie Olimpijskim w Berlinie rozpoczęły
się koszmarnie dla gospodarzy. Po zaledwie sześciu minutach Hertha
przegrywała już 0:2! Wynik spotkania ładnym uderzeniem zza pola
karnego otworzył 20-letni Amerykanin Joshua Sargent. Niedługo
później na listę strzelców wpisał się Davy Klaassen.
Holenderski pomocnik głową strącił piłkę do bramki. Dośrodkował
Milot Rashica.
Hertha
zdołała przed przerwą strzelić kontaktowego gola. W 41. minucie
Marvin Plattenhardt zacentrował z rzutu wolnego, a środkowy obrońca
Niklas Stark głową posłał piłkę do siatki.
Po
kwadransie drugiej połowy gospodarze doprowadzili do wyrównania. Po
mocnym strzale Maximiliana Mittelstadta golkiper Stefanos Kapino
odbił piłkę przed siebie. Po chwili uderzył Matheus Cunha i tym
razem piłka szczęśliwie, bo po rykoszecie, znalazła drogę do
bramki.
Przeciwko
Werderowi nie błysnął Krzysztof Piątek. Polski napastnik grał do
78. minuty, kiedy zastąpił go doświadczony Bośniak Vedad
Ibisević.
Hertha
po raz kolejny zawiodła na swoim terenie. Przed własną
publicznością drużyna ze stolicy Niemiec nie wygrała w lidze od
połowy grudnia ubiegłego roku.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.