– Na pewno mecz nie ułożył się tak, jak sobie zakładaliśmy – powiedział Rafał Pawlak po spotkaniu w Bydgoszczy. Jego Widzew przegrał z Zawiszą 0:2 i odniósł siódmą koleją porażkę na wyjeździe w bieżącym sezonie T-Mobile Ekstraklasy.
– Szybko straciliśmy bramkę, a właściwie to sami ją sobie strzeliliśmy. Drugą połowę zaczęliśmy znacznie lepiej. Mieliśmy kilka dogodnych sytuacji, ale żadnej nie wykorzystaliśmy. Drugą bramkę straciliśmy chyba ze spalonego. Potem dążyliśmy do odrobienia strat, ale nie udało się – kontynuował szkoleniowiec łodzian.
– Mam pretensje do drużyny, że nie graliśmy z większa agresją. Tylko pierwszy kwadrans drugiej połowy dobrze wyglądał, jeśli chodzi o naszą grę. Znowu zawiodła też skuteczność – dodał.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.