Jedną
z największych niespodzianek czwartkowych spotkań Ligi Europy była
domowa porażka Fiorentiny z Lechem Poznań. Po meczu zakończonym
rezultatem 2:1 dla gości, trener włoskiej drużyny Paulo Sousa nie
krył rozczarowania postawą swoich podopiecznych, ale docenił także
dobry występ mistrzów Polski.
–
Jestem rozczarowany wynikiem spotkania. Wiedzieliśmy, że nie będzie
ono łatwe, Lech zmienił trenera i zawodnicy z pewnością chcieli
się pokazać z jak najlepszej strony. Muszę przyznać, że rywal
bardzo dobrze się bronił. Mieliśmy mało miejsca na nasze podania,
ciężko było się przedrzeć pod bramkę – powiedział Sousa. –
Gratuluję trenerowi Urbanowi, bo znakomicie czytał przebieg gry i
zmiany, których dokonał, przyniosły mu powodzenie. My dalej musimy
pracować nad naszą jakością. Jestem smutny, zajmujemy ostatnie
miejsce w grupie, ale wciąż wszystko jest w naszych rękach. Mamy
trzy mecze, by zmienić sytuację i awansować – dodał 45-letni
Portugalczyk.
Przegrana
z Lechem była drugą, jakiej Fiorentina doznała w trwających
rozgrywkach grupowych Ligi Europy. W pierwszej kolejce zmagań
drużyna Paulo Sousy również przed własną publicznością uległa
1:2 FC Basel.
Następnym
meczem w europejskich pucharach będzie dla Fiorentiny rewanżowe
starcie z Lechem. Do Poznania zespół Violi zawita 5 listopada.
Kontrowersja w Lidze Europy! Czy tu należał się rzut karny [WIDEO]
Olympique Lyon remisuje 0:0 z Celtą w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Na początku spotkania doszło do kontrowersyjnej sytuacji, która nie zakończyła się karnym dla francuskiej ekipy.