Paris Saint-Germain jest o krok od wywalczenia mistrzostwa Francji. Stołeczna drużyna pokonała w niedzielne popołudnie Nice (2:1) i tylko prawdziwy kataklizm może ją pozbawić triumfu w Ligue 1.
Zespół Emery’ego o krok od mistrzostwa Francji (fot. Reuters)
Pierwsze niedzielne spotkanie ligi francuskiej zostało rozegrane o dość nietypowej porze, ponieważ o godzinie 13. Jak się okazało, lepiej w mecz rozpoczęty o tak wczesnej porze weszli piłkarze z Nicei, którzy już w 17. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Allana Saint-Maximina. 21-letni Francuz otrzymał ładne podanie z głębi pola, wpadł przed bramkę PSG i uderzeniem po ziemi zdobył gola.
Na odpowiedź paryżan nie trzeba było czekać zbyt długo, ponieważ już w 21. minucie mieliśmy remis. Tym razem w roli głównej wystąpił Angel Di Maria, który znakomitym rajdem przedarł się przez obronne zasieki gospodarzy i strzałem prostym podbiciem pokonał bramkarza.
Goście ze stolicy dążyli do zwycięstwa za wszelką cenę i w końcu udało się im dopiąć celu. W końcówce dobre dośrodkowanie Adriena Rabiota na gola zamienił Dani Alves i trzy punkty padły łupem paryżan, którzy są coraz bliżej wywalczenia tytułu mistrzowskiego.
Drużyna Unaia Emery’ego ma na swoim koncie 83 „oczka” i wydaje się, że już po przerwie na mecze reprezentacji narodowych przypieczętuje zwycięstwo w lidze francuskiej.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.