Jeśli Carlo Ancelotti odejdzie z Paris Saint-Germain, to istotniejsze od sprowadzenia nowych gwiazd na Parc des Princes, będzie zatrudnienie nowego trenera. Po serii konsultacji z doradcami prezes Nasser El-Khelaifi wymyślił, że idealnym następcą Włocha będzie Andre Villas-Boas.
Portugalczyk sparzył się co prawda na pracy w wielkim klubie (Chelsea), ale w Tottenhamie osiągnął sukces. Nie dysponując składem i pieniędzmi jak najwięksi giganci Premier League o włos przegrał walkę o Ligę Mistrzów. Spurs uzbierali jednak rekordową dla siebie liczbę punktów w rozgrywkach, prezentowali miły dla oka styl gry, a doskonale pod okiem AVB rozwinął się Gareth Bale.
Przeszkodą może być oczywiście obowiązujący jeszcze Portugalczyka dwuletni kontrakt z londyńskim klubem, z tym że zapłacenie 10 milionów funtów odszkodowania nie powinno być przeszkodą dla PSG w dopięciu celu.