Menedżer Newcastle, Alan Pardew, ma już dosyć plotek dotyczących jego przyszłości. Twierdzi ponadto, że podejmowanie tego tematu przez dziennikarzy ma zły wpływ na formę jego zawodników.
Posada Pardewa na Saint James’ Park jest przedmiotem intensywnych spekulacji. Newcastle znajduje się na ostatnim miejscu w Premier League, a w sobotę zagra u siebie z Hull City. Kibice mają zamiar protestować przeciwko trenerowi w trakcie spotkania. Sam Pardew spodziewa się napiętej atmosfery, ale odrzuca zdanie, że nie dba o klub. – Sytuacja w tym momencie przypomina jakąś masową histerię – mówi. – To może zaszkodzić formie zawodników – ciągnie.
Pardew ma nadzieję na zachowanie stanowiska, a poprawy oczekuje już w spotkaniu z Hull City. – Mam nadzieję, że odwrócimy złą passę. Nie spodziewam się jednak łatwej przeprawy – twierdzi. Menedżer zapewnia jednocześnie o przywiązaniu do klubu i nie przyjmuje do wiadomości negatywnego nastawienia kibiców. – Wszystko, co mogę zrobić, to zapewnić, że nie będziemy już grali tak źle. Jestem tu już prawie cztery lata i wiem, jak to zrobić – kończy 53-latek.
Mecz Newcastle z Hull City rozpocznie się w sobotę o 16.
Manchester City spadnie z Premier League! Oto prognozowana kara
Manchester City może stanąć w obliczu jednej z najpoważniejszych kar w historii Premier League. Brytyjski dziennikarz ujawnił, jaki scenariusz może czekać 10-krotnych mistrzów Anglii.