Wisła Płock może pochwalić się w tym sezonie zawstydzającą średnią jednego punktu na mecz w spotkaniach domowych. Dzisiaj Nafciarze mogą dźwignąć się z dna „gospodarskiej” tabeli.
Trzy zwycięstwa, cztery remisy i aż sześć porażek – tak wygląda bilans płocczan w spotkaniach rozgrywanych na swoim boisku. Słabe wyniki w meczach domowych spowodowały, że na trzy kolejki przed końcem Wisła wciąż nie ma zapewnionego utrzymania. Mało tego, nawet jak dzisiaj Nafciarze wygrają, będą krok od zapewnienia sobie bytu na kolejny sezon, ale pewności co do utrzymania wciąż nie będzie.
Dzisiaj do Płocka przyjeżdża Lechia Gdańsk, czyli zespół, który zanotował serię czterech spotkań bez zwycięstwa. Drużyna Piotra Stokowca jeszcze kilka tygodni temu liczyła się w walce o podium, ale po remisach z Piastem i Śląskiem oraz po porażkach z Lechem oraz Legią, biało-zieloni nie mają już nawet matematycznych szans na brązowe medale.
Gdańszczanie jednak wciąż liczą się w walce o europejskie puchary. Co prawda nie są do końca zależni od siebie, muszą oglądać się na innych, a także trzymać kciuki za Raków, który w niedzielę będzie rozgrywał finał Fortuna Pucharu Polski.
Aby jednak wciąż marzyć o europejskich pucharach, Lechia musi dzisiaj wygrać. Wisła z kolei nie może przegrać, bo ewentualne zwycięstwa Stali i Podbeskidzia mogą znacznie podwyższyć temperaturę w Płocku.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.