Ostre słowa Zbigniewa Bońka. „To nie kibice, to bandyci!”
Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w ostrych słowach skomentował wydarzenia do jakich doszło w ostatnich dniach w Łomiankach i Gdyni. W obu przypadkach w roli głównej wystąpili kibice piłkarscy.
Chodzi oczywiście o przerwanie spotkania w ramach rozgrywek IV ligi pomiędzy Łomiankami i Polonią Warszawa, oraz o awanturę na gdyńskiej plaży, gdzie kibice Ruchu Chorzów stanęli w obronie kilku kobiet, czego efektem była ogromna awantura z meksykańskimi marynarzami.
– Polski Związek Piłki Nożnej ubolewa nad tym, co działo się w weekend m.in. w Gdyni i Łomiankach, ale przypomnę, że my organizujemy finał Pucharu Polski i mecze reprezentacji narodowej w różnych kategoriach wiekowych. Nie pilnujemy porządku na plażach, ulicach czy stacjach benzynowych – powiedział Boniek podczas rozmowy z Polską Agencją Prasową.
– My, jako PZPN, możemy odpowiadać tylko za to, co znajduje się pod naszą egidą. Uważam, że w tym przypadku sytuacja od czasu zmian w federacji poprawiła się tysiąc razy, tylko nikt o tym nie mówi. To nie nasza wina, że jest niska świadomość społeczna w związku z zachowaniem chuliganów i odpowiedzialnością poszczególnych organów – kontynuował.
Zdaniem prezesa związku, kwestia nie dotyczy wcale kibiców, a zwykłych bandytów, a tu PZPN nie ma zbyt wiele do powiedzenia. – W Polsce mamy problem z bandytami, ale – podkreślam – to nie są kibice. Nie wysługujmy się PZPN – zakończył.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.