Czarne chmury zbierają się nad głową Karima Benzemy. Napastnik reprezentacji Francji znajdzie się w składzie swojego zespołu na wtorkowy mecz z Białorusią, jednak jeśli nie zacznie grać lepiej i strzelać bramek, to w kolejnych spotkaniach zostanie posadzony na ławce rezerwowych.
Kto będzie stanowił o sile napadu reprezentacji Francji?
Snajper Realu Madryt od wielu miesięcy nie błyszczy w reprezentacji i ma coraz większą rzeszę oponentów. Cierpliwość do Benzemy traci już także selekcjoner Trójkolorowych, Didier Deschamps. Nie może więc dziwić, że rozgląda się on za nowymi rozwiązaniami w formacji napadu.
Jak donosi „Le Parisien” spotkanie z Białorusią będzie już ostatnią szansą na Benzemy. Jeśli zawiedzie, to do zespołu już na stałe powinien wskoczyć ktoś z grona: Olivier Giroud, Andre-Pierre Gignac, Dmitri Payet lub Loic Remy.