– Boniek, to był cwaniak boiskowy i każdego potrafił oszukać. Teraz w Widzewie nie ma już takich grajków, więc jestem spokojniejszy o wynik – twierdzi Stanisław Oślizło, dziś doradca prezesa Górnika Zabrze.
Przed nami piąta kolejka rozgrywek ekstraklasy. W jej ostatniej odsłonie, 24 września lider – łódzki Widzew na własnym obiekcie podejmie Górnika Zabrze – siódmy zespół tabeli.
– Pamiętam jeden z ligowych meczów Górnika z Widzewem właśnie z tego względu, że zwycięską dla Widzewa bramkę, którą Zbyszek Boniek strzelił w trakcie wiązania sznurówek w butach, będąc na naszym polu karnym – wspomina z uśmiechem Oślizło.
– Ten gol to była kuriozalna sytuacja, o której dyskutowała żartobliwie cała Polska. Po akcji Widzewa, nasz bramkarz krzyczał i machał rękami do obrońców, żeby opuścili nasze pole karne i poszli do przodu. Zagrał piłkę do jednego z graczy Górnika i ten odegrał ją z powrotem do bramkarza. Nie zauważył jednak, że zupełnie nie pilnowany, w okolicach naszego pola karnego, znajdował się Boniek. Być może nie zauważył go dlatego, że rywal był pochylony, bo wiązał właśnie sznurówki w butach – kontynuował.
– Oczywiście, Boniek skorzystał z tego prezentu i skierował piłkę do naszej bramki. Spalonego nie mogło być, gdyż to było podanie od przeciwnika. No i ten chytry lis, jak nazywany był Boniek załatwił nas w tak dziecinny sposób – kończy Oślizło, który jest przekonany, że w najbliższy poniedziałek zawodnicy Górnika będą w Łodzi bardzo czujni i piłki podawać będą wyłącznie do swoich kolegów
Legia mocno zaczęła. Jeden z najlepszych startów ostatnich lat
Legia Warszawa uzbierała 19 punktów w 9 meczach w sezonie 2026/27. To drugi najlepszy wynik stołecznego klubu na tym etapie rozgrywek w ostatnich jedenastu sezonach.