Okno zamknięte! Oto najważniejsze transfery lata 2015
To
była bez wątpienia jedna z najbardziej interesujących letnich
sesji transferowych ostatnich lat. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy
miejsca pracy zmieniło wielu znaczących piłkarzy, a kluby –
szczególnie te z Premier League – wydały ogromne pieniądze na
wzmocnienia. Oto najważniejsze transfery lata 2015!
Kevin De Bruyne – bohater najdroższej transakcji tego lata
Najdroższym
letnim transferem, a zarazem jednym z najbardziej wartościowych w
całej historii futbolu, było przejście Kevina De Bruyne z
Wolfsburga do Manchesteru City. Anglicy zapłacili za reprezentanta
Belgii bagatela 75 milionów euro! To o półtora miliona więcej niż
w 2001 roku kosztował Zinedine Zidane, który przechodził z
Juventusu do Realu Madryt.
Manchester
City był zdecydowanie najbardziej rozrzutnym klubem ostatnich dwóch
miesięcy. 62,5 miliona euro The Citizens wydali na Raheema Sterlinga
z Liverpoolu, a kolejne 44 na pozyskanie Nicolasa Otamendiego z
Valencii. Nietrudno więc policzyć, że tylko na trzech piłkarzy na
Etihad Stadium wydano ponad 180 milionów euro…
Jeden
bardzo głośny transfer przeprowadziło Paris Saint-Germain.
Mistrzowie Francji zapłacili 63 miliony euro na sprowadzenie Angela
Di Marii z Manchesteru United.
Bardzo
aktywny w zakończonym niedawno letnim oknie transferowym był
Manchester United. Na Old Trafford trafiło aż sześciu nowych
graczy: Sergio Romero, Matteo Darmian, Morgan Schneiderlin, Bastian
Schweinsteiger, Memphis Depay oraz Anthony Martial. Najdroższy był
ten ostatni, za którego zapłacono 50 milionów euro. Łącznie
Czerwone Diabły przeznaczyły na tych piłkarzy niespełna 140
milionów.
Solidnych
wzmocnień dokonał także FC Liverpool. Na Anfield Road zawitali
Christian Benteke z Aston Villi (46,5 miliona euro) oraz Roberto
Firmino z niemieckiego Hoffenheim (41 milionów). Znacznie mniej
kosztował natomiast Nathaniel Clyne: za prawego obrońcę
Southampton The Reds zapłacili niecałe 18 milionów euro.
Inne
ważne transfery w minionym letnim oknie transferowym:
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.