W ostatnich dniach duża fala krytyki spływa na Henrika Ojamę, Fina ściągniętego do Legii przed startem sezonu. Sam zawodnik wydaje się jednak spokojny. Nie wiedział nawet, że w polskiej prasie trwa na jego temat dyskusja.
– Naprawdę? Nawet nie wiedziałem – mówi Ojamaa, który nie wiedział, że kibice i dziennikarze nie mają o nim najlepszego zdania. – Oczywiście każdy ma prawo do swoich własnych opinii, ale mam w zwyczaju dokładnie analizować każdy swój występ. Siadam, oglądam spotkanie jeszcze raz i patrzę na kolejne zagrania, jedno po drugim. Te trzy mecze, których nie wygraliśmy, też już przeanalizowałem i z każdego z nich jestem zadowolony. Myślę, że gdybym porozmawiał o tym z kimś w klubie, usłyszałbym to samo – dodaje pomocnik Legii.
Motor Lublin może pogłębić kryzys Śląska Wrocław. Ma patent na pokonywanie go
Sobotnie zmagania na boiskach PKO Bank Polski Ekstraklasy otworzy mecz Motoru Lublin ze Śląskiem Wrocław. Gospodarzom dobrze kojarzą się tego typu okazje.