W poniedziałek przygotowania do nowego sezonu rozpoczęła Legia Warszawa. Pierwszy trening Mistrzów Polski przed nowym sezonem wzbudził niemałe zainteresowanie mediów i kibiców. Zajęciom przyglądało się wielu dziennikarzy, a piłkarze tryskali dobrym humorem.
Przedstawiciele mediów czekali na legionistów już kilkanaście minut przed godziną 17, na którą zaplanowano początek treningu. Zawodnicy wyszli z szatni z dziesięciominutowym opóźnieniem i udali się na boczne boisko przy Pepsi Arenie. Największe zainteresowanie wzbudzał rzecz jasna Henrik Ojamaa, dla którego była to szansa na pierwsze spotkanie z nowym zespołem.
Największym nieobecnym wydawał się być trener Jan Urban. Kiedy piłkarze i reszta sztabu szkoleniowego pojawiła się już na boisku i zainaugurowała zajęcia, przedstawiciele mediów długo wypatrywali pierwszego trenera. Ten w końcu, po trzydziestu minutach wybiegł z budynku klubowego i dołączył do zespołu. Wcześniej zawodników pod swoje skrzydła wziął Cesar Sanjuan-Szklarz, który zarządził wolny trucht wokół boiska. Po jego zakończeniu Wojciech Frukacz zajął się Michałem Efirem i Aleksandrem Wandzelem, którzy wciąż nie są jeszcze w pełni sił po odniesionych kontuzjach. Gdy Jacek Magiera i Kibu zainaugurowali zajęcia z piłkami, indywidualny trening rozpoczęli Inaki Astiz, Przemysław Mizgała i Michał Kopczyński.
Poza dziennikarzami, pierwsze zajęcia przed nowym sezonem obserwował również Bogusław Leśnodorski w towarzystwie kierownik drużyny Marty Ostrowskiej. Przybycie prezesa Legii tradycyjnie już wzbudziło duże zainteresowanie wśród przedstawicieli mediów – czytamy na „legia.com”.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.