Kilka dni temu Cristiano Ronaldo został oficjalnie zaprezentowany w barwach arabskiego Al Nassr. Według jednego z hiszpańskich dziennikarzy, liczba oglądających prezentację była większa, niż widownia finału mistrzostw świata w Katarze.
Ronaldo swoją prezentacją przyciągnął tłumy (fot. ACABA / 400mm.pl)
Cristiano Ronaldo został już zaprezentowany w barwach arabskiej drużyny Al-Nassr. Pod koniec 2022 roku arabski klub oficjalnie ogłosił, że portugalska gwiazda podpisała dwuletni kontrakt. Ronaldo za rok gry ma pobierać nawet 200 milionów euro, dzięki czemu jest w posiadaniu najbardziej lukratywnego kontraktu w historii piłki nożnej.
Al-Nassr nie zamierzał marnować olbrzymiego potencjału marketingowego Ronaldo i aktualny lider ligi zorganizował huczną i widowiskową prezentację swojego nowego nabytku. Cristiano Ronaldo został zaprezentowany na płycie murawy z udziałem publiczności. Stadion co prawda nie został wypełniony po brzegi, jednak oglądalność tego wydarzenia była niesłychanie duża.
Hiszpański dziennikarz Pedro Sepuldeva przekazał, że prezentacja CR7 w Al-Nassr była transmitowana na 40 kanałach telewizyjnych i osiągnęła liczbę 3 miliardów oglądających. To więcej, niż niedawny finał mistrzostw świata, w którym Argentyna rywalizowała z Francją. Starcie finałowe w Katarze oglądało łącznie nieco ponad 2 miliardy kibiców na całym świecie.
Można spodziewać się, że wielki debiut Ronaldo również będzie cieszył się ogromnym zainteresowaniem. W tym momencie nie wiadomo, kiedy gwiazdor zagra swój pierwszy mecz w arabskim zespole. Al-Nassr musi sprzedać jednego ze swoich zawodników, aby móc wpisać Ronaldo i zmieścić się w limicie zawodników spoza Arabii Saudyjskiej.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…
Potężny chaos w finale Pucharu Narodów Afryki. Senegalczycy nie chcieli dalej grać [WIDEO]
W finale Senegalu z Marokiem nie brakuje kontrowersji. Trafienie Senegalczyków nie zostało uznane, pomimo że było w pełni zgodne z przepisami. Po chwili arbiter podyktował kontrowersyjny rzut karny, po którym senegalscy piłkarze nie chcieli kontynuować meczu. Ostatecznie Brahim Diaz nie trafił jedenastki, a w meczu trwa dogrywka.