Oficjalnie: Spadkowicz utrzymał w kadrze ważnego gracza. Nowy kontrakt podpisany
Piotr Wlazło zostaje w Stali Mielec. 36-letni pomoxnik parafował nową umowę, która wygaśnie 30 czerwca 2027r.
Przed mielczanami trudne zadanie, którym będzie odnalezienie się w dawno niewidzianej pierwszoligowej rzeczywistości. Stal pożegnała się z Ekstraklasą mimo tego, że szans na wydostanie się z trudnej sytuacji było na pęczki.
Z chwilą spadku z ligi pojawiły się również pierwsze pogłoski o możliwych odejściach z klubu. Naturalne jest, że piłkarze chcieli poszukać możliwości pozostania w krajowej elicie, a nie schodzić poziom niżej i zgadzać się na obniżenie pensji.
Wydawało się, że podobnie może być w przypadku Piotra Wlazły, który był łączony z Radomiakiem Radom oraz Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Zwłaszcza, że jego kontrakt wygasał wraz z końcem czerwca tego roku. Jak się jednak okazało, 36-latek postanowił zostać w Mielcu i pomóc Stali w powrocie do Ekstraklasy. Doświadczony pomocnik ostatnio występujący na pozycji stopera, podpisał kontrakt do 30 czerwca 2027 r.
Piotr Wlazło w Stali gra już od blisko trzech lat. Przez ten czas wystąpił w 93. meczach, zdobywając w nich 15. bramek oraz notując trzy ostatnie podania.
Piotr Wlazło zostaje w Stali Mielec !!!
Kontrakt z Piotrem został podpisany do 30 czerwca 2027 roku, a to oznacza, że zawodnik będzie reprezentował biało-niebieskie barwy naszego klubu przez dwa kolejne sezony.🤍💙
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.