Oficjalne oświadczenie: Tevez odchodzi z Manchesteru
Napastnik Manchesteru City, Carlos Tevez ogłosił oficjalnie zamiar odejścia latem z dotychczasowego klubu. – Mam nadzieję, że kibice zrozumieją fakt, że chciałbym być bliżej swoich córek, Katie i Florencji – stwierdził Argentyńczyk.
Tevez już raz przechodził przez taką samą sytuację, kiedy to w grudniu postanowił odejść z The City of Manchester Stadium. Wtedy to jednak menedżer Roberto Mancini a także właściciel klubu, Sheikh Mansour przekonali swoją gwiazdę do pozostania. Efektem tego było walne przyczynienie się Teveza do zdobycia przez The Citizens Pucharu Anglii, pierwszego trofeum od 1976 roku.
Tym razem jednak o zmianę zdania Argentyńczyka może być dużo trudniej. – Chciałbym, aby wszyscy dobrze zrozumieli moje intencje. Życie bez córek w Anglii jest dla mnie czymś niewyobrażalnie trudnym. Wszystko co robię w życiu, robię dla nich. Pragnę być tam, gdzie one czują się najlepiej – wyznał Tevez w oficjalnym oświadczeniu. – Bycie kapitanem Manchesteru City, zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów czy wygranie FA Cup napawają mnie dumą. Zawsze dawałem z siebie 100 procent w barwach Manchesteru City. Nie mam wątpliwości, że klub w przyszłości czekają wielkie sukcesy – podsumował Argentyńczyk.
W 86 meczach dla The Citizens Tevez strzelił 53 gole, stając się jedną z najważniejszych postaci klubu w ostatnich latach. W tym momencie nie jest znane miejsce, w kierunku którego Tevez chciałby się udać. Oficjalnie żaden z klubów nie złożył także oferty zakupu argentyńskiego snajpera. Wszystko jednak powinno wyjaśnić się do końca sierpnia.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.