Vadis Odjidja-Ofoe został przesunięty do rezerw Olympiakosu Pireus.
Vadis Odjidja-Ofoe latem zmieni klub (fot. Łukasz Skwiot)
Odjidja-Ofoe i Seba zostali zesłani do rezerw Olympiakosu Pireus. Prezes klubu, Evangelos Marinakis miał ich poinformować, że już nigdy nie wystąpią w pierwszym zespole. Zawodnicy, którzy pozostali zaś w pierwszej drużynie muszą zapłacić w sumie 400 tysięcy euro.
Marinakis w ten sposób ukarał piłkarzy za rozczarowującą postawę całego zespołu, który ma już tylko iluzoryczne szanse na obronę mistrzostwa Grecji. Główną winą prezes obarczył dobrze opłacanych obcokrajowców. – Kibice i ja długo was tolerowaliśmy. Prawda jest taka, że wielu z was już powinno wyjechać na wakacje. Zbuduję zespół od zera – cytuje Marinakisa grecka prasa.
Prezes Olympiakosu wpadł we wściekłość po remisie klubu z Levadiakosem 1:1. Mistrzowie Grecji na cztery kolejki przed końcem sezonu zajmują trzecie miejsce w tabeli i mają sześć punktów straty do liderującego AEK Ateny, który ma do rozegrania jeszcze zaległe spotkanie.
Odjidja-Ofoe trafił do Olympiakosu latem z Legii Warszawa. 29-letni Belg miał udany początek sezonu, ale jego forma wyraźnie się pogorszyła po tym, jak drużyna odpadła z Ligi Mistrzów, a do domu piłkarza włamali się złodzieje. Odjidja-Ofoe w sumie rozegrał 18 meczów i strzelił dwa gole. Z Levadiakosem zagrał przez 90 minut.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.