Od 0:1 do 3:1. Pogoń bez szans przy Łazienkowskiej
Legia Warszawa umocniła się na pozycji lidera T-Mobile Ekstraklasy. Podopieczni Jana Urbana pewnie pokonali przy Łazienkowskiej Pogoń Szczecin 3:1 i odnieśli tym samym już dwunaste zwycięstwo w bieżącym sezonie ligowym.
Spotkanie zaczęło się jednak w dość zaskakujący sposób, ponieważ już 3. minucie to Dusan Kuciak musiał wyciągać piłkę z własnej bramki. Strata piłki w środkowym sektorze boiska, szybki kontratak gości i strzał na wślizgu Wojciecha Lisowskiego. Bramkarz Legii pewnikiem obroniłby to uderzenie, ale futbolówka po drodze odbiła się jeszcze rykoszetem od Jakuba Wawrzyniaka i zatrzepotała w siatce.
Wojskowi odpowiedzieli w 13. minucie. Portowcy postanowili odwdzięczyć się za trafienie Wawrzyniaka i także postanowili zdobyć „swojaka”. We własnym polu karnym bardzo niefortunnie interweniował Wojciech Golla, który dośrodkowaniu Tomasza Brzyskiego pokonał Radosława Janukiewicza.
Gospodarze przejęli inicjatywę i jeszcze przed przerwą objęli prowadzenie. Z lewego skrzydła kapitalną piłkę wrzucił Brzyski, a z pierwszej piłki uderzył Jakub Rzeźniczak. Obrońca Legii huknął jak z armaty i Janukiewicz nawet nie zorientował się kiedy futbolówka wpadała do jego bramki.
Po zmianie stron Wojskowi kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i w 63. minucie podwyższyli prowadzenie. Po wrzutce Tomasza Jodłowca, głową uderzył Władimir Dwaliszwili. Pogoń uratował w tej sytuacji słupek, jednak Gruzin momentalnie dopadł do piłki i dobił ją do pustej bramki. Było to już jego dziewiąte trafienie w bieżącym sezonie T-Mobile Ekstraklasy.
Kilkanaście ostatnich minut spotkania przy Łazienkowskiej było już jedynie czekaniem na końcowy gwizdek sędziego. Jedni byli zadowoleni z wyniku i nie forsowali tempa, a drudzy nie mieli w rękach zbyt wielu argumentów. Legia odniosła więc pewne zwycięstwo.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.